Na zaproszenie ks. proboszcza Wiesława Ostrowskiego w naszej parafii gościł ks. dr Szymon Tracz, diecezjalny konserwator zabytków i sztuki sakralnej w naszej diecezji.
Nasz gość przybliżył zagadnienia związane z tym, że na obrazie Matki Bożej w ołtarzu głównym naszego kościoła znajdują się w rzeczywistości dwa różne obrazy, namalowane w odstępie kilku wieków jeden na drugim. Dotąd można było zobaczyć tylko ten nowszy.


Jak objaśniał ks. dr Tracz, ten starszy, gotycki obraz Matki Bożej, pochodzi najprawdopodobniej z czasów około 1460-1470 roku i jest zaliczany do tzw. Hodegetrii krakowskiej. Stanowi najstarszy obraz tego typu na terenie diecezji bielsko-żywieckiej i zarazem jest jedynym, który zachował się w całości.
Przedstawia pół postaci Madonny, trzymającej na ramieniu Dzieciątko Jezus i wskazującej na Jezusa drugą ręką. Dzieciątko jedną ręką błogosławi, a drugą podtrzymuje księgę Ewangelii. Zwraca uwagę wysoki kunszt artystyczny malarza, troska o misterne detale, operowanie światłem na obrazie, charakterystyczne dla malarstwa niderlandzkiego.
Takie ustalenia udało się poczynić dzięki rentgenowskiemu prześwietleniu obrazu, gdyż po kilku różnych przeróbkach, a ostatecznie po całościowym przemalowaniu w dziewiętnastym wieku pierwotnego obrazu już nie da się zobaczyć.


- Mamy ukryty pod znanym nam obrazem niezwykle cenny skarb. Teraz przed nami ważne zadanie: odsłonić ten skarb. Podejmując je trzeba będzie odpowiedzieć sobie na pytanie o nasze ludzkie przyzwyczajenia. To nasze oczy przyzwyczaiły się do wizerunku, który trzeba będzie zdjąć, aby ukazał się ten cenniejszy, pierwszy, ale nieco inny obraz Matki Bożej - mówi ks. proboszcz Ostrowski, przypominając, że jest to też prawdopodobnie wizerunek, którego namalowanie zlecił św. Jan Kanty.
- Gdy odsłoni się pierwszy obraz, to rzeczywiście wizerunek Matki Bożej się dość mocno zmieni, ale dzięki temu można będzie w pełnym blasku zobaczyć to wyjątkowe cenne gotyckie malowidło, które od tylu wieków cieszyło się tu kultem wiernych - podkreśla ks. dr Szymon Tracz.
- Myślę, że kult Matki Bożej będzie się w Czańcu dalej rozwijać, choć naszym oczom ukaże się gotycki obraz. Wyjaśnienia specjalisty, jakim jest ks. dr Tracz, pozwoliły nam przekonać się, jak wielki i wyjątkowy skarb odnalazł się w czanieckiej parafii i całym Kościele bielsko-żywieckim. Dziś przyszedł czas, aby ten skarb pokazać i niedługo to piękne dziedzictwo będzie można zobaczyć w całej okazałości - zapowiada ks. proboszcz Wiesław Ostrowski.